Friday, May 28, 2010

śniadanie

To chyba moja ulubiona akwarelka, ulubione wspomnienie późnowiosennego (a może wczesnoletniego poranka). Poranka jakiś już czas temu.























Po akwarelce zostało mi tylko wspomnienie i zdjęcie cyfrowe kiespkiej jakości.

Thursday, May 27, 2010

Przedwieczny

Przedwieczny czyli...
odgrzebany  z czasów zamierzchłych i hen, hen, hen odległych, co oznacza....jeszcze sprzed studiów!!!!
I tak sobie myślę co też mnie natchnęło, że wrzucam tutaj takiego starocia?
Może to jakieś moje małe tęsknotki za krajem, za Wrocławiem, za uczelnią, za zapachem farb (tym samym zapachem, który wtedy tak przyjemnie łakotał w nastoletni nos, a który potem w czasie studiów wywoływał niemalże alergię:). Może to tęsknotka za jazdą na rowerze wzdłuż Odry Wybrzeżem Wyspiańskiego, z rulonem zwykłego brystolu pod pachą i plakatówkami w plecaku, która kojarzy mi się tak bardzo z letnimi, sobotnimi porankami spędzanymi na Akademii? Może po prostu sentyment do tego gipsowego Chrystusa bez rąk i towarzysząch mu, ludowych kogucików? Może sentyment do mojej pierwszej w życiu martwej natury?
Z tego wszytkiego po trochu zamieszczam...
i jeszcze ku pamięci Pracowni Wielkiej im. Adama Małysza, tej sprzed ośmiu już lat...:)

Monday, May 17, 2010

żółty bukiet

Tak ostatnio popatrzyłam sobie na mojego bloga, na moje wpisy-posty i dochodzę do wniosku, że za wiele do powiedzenia, w sensie do napisania, to chyba nie mam...Ale co tu dużo pisać - żółty, wiosenny bukiet, i tyle...

Sunday, May 16, 2010

Saturday, May 15, 2010

scena balkonowa

Scena balkonowa.
Scena na balkonu.

 

Friday, May 14, 2010

Thursday, May 13, 2010

Wednesday, May 12, 2010

Tuesday, May 11, 2010

Monday, May 10, 2010

szachiści

Za oknam wciąż deszcze i wiatry niespokojne (targają świat). W domu natomiast kotka Ika odnajdywana w różnych dziwnych miejscach, w różnych pozycjach, przyłapywana w zabawnych sytuacjach. Stąd chyba ta kocia plaga inspirowana Iką i kotami z sąsiedztwa.
Dziś szachiści.






















Sunday, May 9, 2010

cóż ja na to poradzę?

W Słowenii aniołki ostatnio bardzo popularne. Zatem znów anielski post. Tym razem Aniołki dla wujka Brane i cioci Ireny oraz urodzinowy dla Hany.




















Saturday, May 8, 2010

z ogródka

Majowa sielanka, słoneczko, pachnąca przyroda, obiad w orgodzie, pszczółki na kwaitkach i kwitnące jabłonki...och!och!...jak...kiczowato...:)

Friday, May 7, 2010

tym razem bez kotka

Tym razem bez kotka :) Mlecze, mniszki, trawa czyli bałagan na wiosennym trawniku.

Thursday, May 6, 2010

miało już nie być kotków...

A miało już nie być więcej białych, grubych kotków...























Wednesday, May 5, 2010

i znów kotek

Biały, gruby kotek na krześle - codzienny obrazek przy porannej kawie.

Tuesday, May 4, 2010

kotek

No i znów jestem z powrotem :-)
Mój komputer wrócił wczoraj z serwisu. Teraz czeka mnie kolejne zadanie - oswajanie nowego systemu operacyjnego...ponoć ten poprzedni był niekompatybilny z moim laptopem...hmmmm? Szkoda - już zdążylismy się zakolegować. Mam nadzieję, że Windows 7 okaże się równie przyjazny jak jego poprzednik XP. Choć coś czuję, że nie będzie mi tak łatwo - wszytko jest po angielsku względnie po...słoweńsku...Ale, ale - koniec tego tematu! wszak nie o moim laptopie to blog!
Dziś tuszowy kotek.
Biały kotek.
I też po słoweńsku:-)

Friday, April 30, 2010

przerwa...

Z powodow technicznych (ach, te komputery i zjadajace je wirusy...) na chwile (mam nadzieje niedługa) zawieszam działalosc blogowa. Moj koputer w naprawie, tym samym nie mam dostepu do moich prac w formie zdigitalizowanej...Niech rowniez brak rodzimych literek w tej notce usprawiedliwony zostanie brakiem dostepu do polskiej klawiatury (te slowenskie komputery sa calkiem rozne od polskich i wcale nie tak latwo w nich znalezc to czego czlowiek szuka, np.polska klawiature wlasnie).
Do rychłego zobaczenia!
A poki co pieknych wosennych dni zycze Wam wszystkim!

Friday, April 23, 2010

na koniec

No może starczy już tych anielskich klimatów - na pożegnanie jeszcze jeden.
Zainteresowanym i pytającym odpowiadam: tekst na rysunku to cytat z Księgi Wyjścia, rozdział 23.
Oto Ja posyłam anioła przed tobą, aby cię strzegł w czasie twojej drogi i doprowadził cię do miejsca, które ci wyznaczyłem.
Na rysunkach w słoweńskiej wersji językowej:)


Wednesday, April 21, 2010

Anielsko

Ten kwiecień to chyba wyjątkowo anielski miesiąc!

Tuesday, April 20, 2010

Aniołki ciąg dalszy

I jeszcze aniołki. Tym razem całe w loczkach:)






















Sunday, April 18, 2010

Aniołki dla Speli

Aniołki powstawały z myślą o naszej słoweńskiej koleżance Speli.























Saturday, April 17, 2010

grafika ciąg dalszy

A to kolejne próby i zabawy z grafiką. Moim zdaniem to próby nieudane, ale co mi tam - pokazuję. Ostatnio przekonuję się o tym jak bardzo gusta różne są:) jak wiele rzeczy wedłóg mnie całkiem fajnych, nie spotyka się z żadnym pozytywnym odzewem, i jak wiele rzczy dla mnie całkiem niefajnych zyskuje grono wielbicieli. I nie piszę tu tylko o swoich "wytworach", lecz tak ogólnie.
Te dwie malutkie graficzki to studenckie ćwiczenie małej formy. Płytki faktycznie były tak małe, że trudno było w nie trafić rylcem ;-)

anioł nad nocnym miastem

















anioł nad polami

Thursday, April 15, 2010

akwatinta - jak to działa?

Za oknem jakieś przebłyski wiosennego słońca, ale blog nadal w szarościach, czerni i bieli.
Wciąż jesteśmy w pracowni grafiki. To był chyba drugi rok studiów i sprawdzanie o co właściwie chodzi z tą akwatintą. Na grafice zamglony, poranny świat widziany przez okno na Bartkiewiczówny. Co ciekawe takiego porannego widoku już nie doświadczysz - w miejscu krzaków, chaszczy i ogromu drzew wybudowano już nowy blok...

Wednesday, April 14, 2010

koń, Hartwig i pracownia grafiki

Za słoweńskim oknem smutno, deszcz i zimno...w kraju ojczystym pewnie jeszcze smutniej zwłaszcza w dniach ostatnich...Dziś w czarno - białych klimatach grafika z czasów studiów. Bardzo mile wspominam nasze działania w pracowni grafiki, wspólne polerowanie, prószenie, wrzucanie do kwasu, liczenie sekund, minut...i przy tym te wszystkie rozmowy o sprawach tak wtedy dla nas ważnych. Ta grafika inspirowana fotografią E. Hartwiga, którą znalazłam w albumie Oli.


Monday, April 12, 2010

wiosenno-jesiennie

Tego aniołka nad wioską namalowałam wieeeeeki temu, jakimś jesniennym popołudniem, na pierwszym roku studiów. Dziś mamy pogodę iście jesienną więc się obrazek w klimat wpisuje:)

Saturday, April 10, 2010

senne dmuchawce

póki co dmuchawce mi się śnią...a niedługo będą też w trawie...

Thursday, April 8, 2010

mój przyjaciel niedźwiedź

mała rzecz do dziecięcego pokoiku - prezent dla synka moich toruńskich znajomych.

Wednesday, April 7, 2010

śniadania z muchami

Ostatnio zostałam poproszona o pomoc. Chodziło o zrobienie rysunku/plakatu zapraszającego do pewnej akcji organizowanej przez ljubljański sklep "3muhe" zajmujący się sprawiedliwym handlem.
"3muhe" organizują śniadania. W każdą pierwszą sobotę miesiąca od 9 do 12, każdy chętny może przyjść, napić się herbatki, kawy, kakao (wszytko oczywiście w duchu fair trade) i spróbować innych, "sprawiedliwych" różności. Mile widziane są też smakołyki przyniesione przez samych śniadaniowiczów:) W śniadaniach uczestniczą zaproszeni na tę okazję goście, jest zatem możliwość porozmawiania o "bio-eko-sprawiedliwym" jedzeniu i innych produktach, i z fachowcami, i z zapaleńcami tej idei.


















 

więcej informacji o akcji (jak również jeszcze jeden mój rysunek - plakat "menu" śniadaniowych spotkań) jest tutaj.
zapraszam również na stronę sklepu 3MUHE

Tuesday, April 6, 2010

pole

Tym razem zabawy z grafiką. W czasie studiów poznawaliśmy i próbowaliśmy różne techniki. Tutaj gipsoryt. Zrobiłam tylko dwie odbitki - dla wykładowcy, do oceny i dla siebie, na pamiątkę. Potem pół matrycy zostało mi w rękach, drugie pół roztrzaskało się na podłodze w pracowni...ale nic to - ponoć im mniej odbitek, tym cenniejsze:)

Saturday, April 3, 2010

wielkanoc

wszytkim odiwedzającym mojego bloga życzę szczęśliwego, dobrego przeżycia świąt Wielkiej Nocy

Friday, April 2, 2010

jaja

pora na wielkanocne jaja




































więcej jaj do obejrzenia tutaj

Thursday, April 1, 2010

łąka dla Kasi numer trzy

łąka dla Kasi, odsłona trzecia

Wednesday, March 31, 2010

łąka dla Kasi numer dwa

bajkowych łąk dla Kasi ciąg dalszy.

Monday, March 29, 2010

łąka dla Kasi

z serii bajkowych łąk dla Kasi

Sunday, March 28, 2010

ptaszki

czerwone ptaszki

Saturday, March 27, 2010

gitarzysta

dla odmiany robocze szkice z serii "moj gitarzysta"



Thursday, March 25, 2010

pola

polskie pola

Wednesday, March 24, 2010

Kocevje na wiosnę

Na wiosnę Kocevje deszczowo- jesienne:)

Tuesday, March 23, 2010

znów wędrujemy

Znów wędrujemy ciepłym krajem, malachitową łąką morza...

Monday, March 22, 2010

nadjeżdża wiosna

wiosenny anioł, nadjeżdża z pierwszego roku moich studiów.
Kiedy to było? osiem, siedem lat temu? oj, oj...

Saturday, March 20, 2010

wspomnienie z wakacji

Szkic- wspomnienie z zeszłorocznych wakacji.
"Ustvarjalni dnevi" czyli dosłownie "twórcze dni" w Sapoli.

Friday, March 19, 2010

anioł w skali Beauforta

Anioły są tam gdzie wiecznie jest wietrznie.

Thursday, March 18, 2010

tulipany

nie mogę doczekać się wiosny.
i tulipanów..

Wednesday, March 17, 2010

brązowe "sosy"

brązowa martwa natura z czasów studiów

Tuesday, March 16, 2010

martwa natura

słoneczna martwa natura