Wednesday, December 21, 2011

Moi Mili! życzę Wam dobrych, pełnych miłości i pokoju świąt Bożego Narodzenia!
Želim Vam vesel Božič!

Sunday, December 11, 2011

smuta

"...i nastała wielka smuta..."

Wednesday, November 23, 2011

bazar charytatywny

Kochani!
W najbliższą sobotę, czyli 26 listopada, jak co roku odbędzie się kiermasz charytatywny - SILA Baazar 2011.
Swoje stoisko będzie miała również Polska Ambasada, a na stoisku wśród przebogatej oferty znajdziecie również odrobinę mojej twórczości!
Cały dochód ze sprzedaży przekazany zostanie rodzinom wychowującym dzieci z zespołem Downa, porażeniem mózgowym, jak również przeznaczone zostaną na wspacie instytucji zajmujących się dziećmi i młodzieżą wykluczoną społecznie.
Zapraszamy! odwiedźcie nasze stoisko w godzinach od 10.00 do 16.00 na terenie Wystawy Gospodarczej (Gospodarsko Razstavišče – Dunajska 18, Dvorana Kupola). 

Dragi Prijatelje!
V soboto, 26. Novembra, kot vsako leto, bo potekal dobrodelni bazar - SILA Baazar 2011.
Svojo stojnico ima tudi poljsko veleposlaništvo. Na stojnici med zelo bogato ponudbo boste našli tudi nekaj mojih izdelkov!
Vsi prihodki od prodaje bodo podarjeni družinam otrok z Downovim sindromom, cerebralno paralizo, in se bo uporabljal za materilano podporo inštitucij, ki se ukvarjajo z otroki in mladimi.
Povabljeni! Obiščite naš razstavni prostor v soboto 26. Novembra, v urahČ 10:00-16:00, Gospodarsko razstavišče - Dunajska 18, Dvorana Kupola.

nowe "słodziaki"

Uwaga, uwaga:) 
Nowe są już noweAniołki-Słodziaki!!!
zajrzyj do galeri - wystarczy kliknąć na orazek poniżej, albo na pasku po prawej stronie:)
zapraszam:-)
So že nove LuškaneAngelčke!!!
Pokukaj v galerijo- "klik" na slikico ali na desni strani bloga:)
povabljeni:-)


Sunday, November 20, 2011

lola

Dobra wiadomość! Od teraz moje broszki i kolczyki można też kupić w sklepiku Lola w Ljubljanie, na Gallusovym nabrežju- tuż, tuż za Čevljarskim mostem! 
Zapraszam!
Dobra novica! Od zdaj moje broške in uhani lahko kupite tudi v trgovini Lola, Gallusovo nabražje, takoj zraven Čevljerskega mostu!
Povabljeni!




Wednesday, November 16, 2011

poranna mgła
jutrajna megla

Wednesday, November 9, 2011

wspomnienia z Oštro

Znalazłam garść szkiców z  magiczego Oštro, gdzie spędziliśmy deszczowy, wakacyjny tydzień.
Našla sem še nekaj hitrih škicov iz magičnega Oštra, kjer sem med počitnicami preživela en deževni teden.

jeśli dobrze pamiętam to zachmurzony widok na Rijekę.
če se dobro spomnim to oblačni razgled in pomola na Rijeko.

na przystanku autobusowym

Dojazd do pracy bywa czasem skomplikowany....
W moim przypadku pod pojęciem "droga do pracy" kryje się godzinna jazda samochodem po krętych, słoweńskich dróżkach, następnie czekanie na przystanku autobusowym na przedmieściach (tuż, tuż za tablicą z napisem Ljubljana). Kolejny, około 20 minutowy etap spędzam oczywiście w autobusie aby dojechać do centrum. Potem jeszcze tylko krótki spacerek i...jestem! Jeśli nie zasnę po drodze (cełe szczęście nie siedzą za kierownicą ani auta, ani autobusu miejskiego), mam okazję obserwować wspaniałe widoki, wschody słońca (wracając z pracy również zachody...), mgły, przecudownie zmieniające się kolory jesiennego lasu, ptaki huśtające się na drutach telegraficznych...Wszytko to wynagradza mi codzienne pobudki o 5 rano.

obrazeczek malutki 6,5 x 5,5 cm; silkica je majhna 6,5 x 5,5 cm


Pot v službo zna biti zakomplicirana...
V mojim primeru ko govorim "pot v službo" imam v misili okoli eno-urno vožnjo z avtom po ozki in polni ovinkov cesti, potem čakanje na avtobusni postaji (takoj za rumeno tablo z napisom Ljubljana). Sledi seveda približno 20 minut na troli in še kratek sprehod. Če ne zaspim na poti (hvala Bogu ne vozim niti avta, ni trole), potem gledam. Gledam in občudujem vse te prekrasne stvari okoli mene- razgledi, sončni vshodi (na poti domov tudi zahodi...), mglo, nore barve jesenskega gozda, speče ptice katere gugajo se na žicah.
Vse to je zadostna nagrada za vsakdanje zbujenje se ob 5.

Saturday, November 5, 2011

czekałam

dziwny sen znowu miałam i w tym śnie po prostu czekałam (rym niezamierzony:)
spet sem imela čudne sanje, in v teh sanjah sem čakala

Friday, November 4, 2011

Ptaki odlatują na południe

Ptaki odlatują na południe...
Ptice se selijo na jug...

Tuesday, November 1, 2011

w drodze

Codzienne poranne dojazdy Ljubljany i codzienne wieczorne powroty do Kočveja na dłuższą metę są bardzo męczące. Całe szczęście są też bardzo inspirujące, inczej nie wiem jak wytrzymałabym taki rytm codzienności.
Novica za moje slovenske bralce in gledalce. Od zdaj bom probala pisati vsaj nekaj besed tudi v slovenščini. Pustim na strani angleščino- in kaj, da bi lahko v angleščini? da skoraj pol sveta za angleško? naj se ta polovica sveta tudi malo pomatra pri uporabi google prevajalca, a ne?! :-) Mi- Slovanie se moremo držati skupaj :-) Upam, da mi oprostite vse veelike napake in majhne napakice...saj se še vedno učim:) Uživajte torej v moji smešni, poljski slovenščini in se malo nasmejite:-)


Vsakdnaje jutrajnje potovanja v Ljubljano in vsakdanje vračanje se z večer v Kočevje, zna biti zeelooo utrujajoče. Hvala Bogu, je tudi polno inspiracije. Drugače ne vem kako dolgo bi zmogla takšen ritem.



Oba "obrazunie" są malunie, wielkości ok. 6 x 5,5 cm
Obedve slikice sta velikosti mini, približno 6 x 5,5 cmo

Friday, October 28, 2011

gruszki Agnieszki

Brak czasu dosyć mocno daje mi się we znaki... Głowa już nawet boli od nadmiaru pomysłów (a może to winna jesienna, słoweńska słota?). Dziś na szybko - gruszki Agnieszki.

Monday, October 10, 2011

ptaszki, domki i inne cudeńka

Ostatnio poświęcam się pracom konserwatorskim i w związku z tym nie pozostaje mi zbyt wiele czasu na inne aktywności. Jednak w końcu udało mi się obfotografować kolczyki i broszki, które zrobiłam jakiś już czas temu. Zapraszam też do galerii, w której możecie zobczyć (i kupić po skontakowaniu się ze mną) te i inne ozdoby.










Saturday, September 24, 2011

dobre wiadomości, dobre novice

Dziś od rana same dobre rzeczy. Obudziłam się z myślą, że już wieczorem ugoszczę w Kočevju moją kochaną Mamę-Niumę oraz ciocię i wujka, którzy zdecydowali się wpaść na łikend w drodze w urlopu. :-)
A ponadto rano listonosz zadzwonił do drzwi i przyniósł mi list polecony z urzędu miasta. Nie lubię listów poleconych z urzędów...(kto lubi?) Ten list jednak zawierał baaardzo miłą wiadomość: 
"OBVESTILO O NATEČAJU ZA NAJBOLJŠU TURISTIČNI SPOMINEK OBČINE KOČEVJE ZA LETO 2011: Sporočamo Vam, da je Vaš predlog prejel največ točk in tako postal naj spominek Kočevske za leto 2011 in prejel nagrado v višini x evro bruto."
 Co znaczy: "INFORMACJA O KONKURSIE NA NAJLEPSZY UPOMINEK GMINY KOCEVJE W ROKU 2011: Informujemy Panią, ze Pani projekt uzyskał najwięcej punktów, tym samym został najlepszym upominkiem roku 2011 i zdobył nagrodę wysokości x euro brutto".

Jury wystawiło następującą opinię o moim projekcie:
" EKOčevske torbice - poslikava na bombažnih vrečkah je svež pristop do predstave naše Kočevske. različni motivi se navezujejo na naravne in kulutrne danosti z veliko mero pozitivnega naboja, radosti, optimizma. Preproste risbe so otroško prisrčne in likovno kvalitetne. Da bi opravičile svoj EKO...bi bilo prav, da se vrečke oz. drugi predmeti izdelujejo iz materiala domačega prostora. Predlog je uporaben kot potisk na številnih uporabnih izdelkih (majice, prtički, zastavice, nakupovalne vrečke, ovojni papir...) in je v pogledu reproduciranja zelo preprost in cenovno dostopen.  Z nekaj poslovne zavzetosti mu napovedujemo bogato in pestro prihodnost."
Dziękuję za tak pozytywny komentarz :-) 
Aby nie skalać orginału moim kulawym tłumaczeniem, wszytkich zainteresowanych odsyłam do tłumacza - wujka Google, który przetłumaczy jeszcze gorzej niż ja, ale jemu przynajmniej nikt nie napisze przykrego komentarza :-)

Oto moje torby:









Monday, September 19, 2011

z projektów dla Krzyśka

z projektów dla Krzyśka.
Zapraszamy na polinezyjski masaż metodą Lomi Lomi :-)

Friday, September 16, 2011

em z ogonkiem

Taka jedna, bardzo zdolna wrocławianka -Pani Magdalena Szafraniec ma bardzo dużo ciekawych i orginalnych pomysłów, kóre realizuje w swoim studiu projektowym. Studio nazywa się dowcipnie - "em z ogonkiem". Realizacje i projkety wykonane przez Panią Magdalenę możecie popodglądać tutaj. Ja na stronę studia wracam raz na jakiś czas i odświeżam wrażenia. Na prawdę polecam! 
No i w ramach wyjaśnienia muszę dodać, że ten post nie jest sponsorowany przez em z ogonkiem :-)

Pociecha na łące

Czy ktoś rozpoznaje? odc. II, czyli kolejna zagadka do zaprzyjaźnionych Mam :-)

Tuesday, September 13, 2011

ulica kolorowych domów

Ostatnie kilka dni bawiłam się w....budowniczego :-) Stworzyłam całe osiedle (a może nawet i małą wioseczkę). Muszę przyznać, że ogromną przyjemność sprawia mi tworzenie tych maleńkich domków, układanie ich w ulice i uliczki, trzymanie w dłoni. Wkrótce domki zamienią się w... kolczyki. 
Choć mam już wiele nowych pomysłów na inne ich wykorzystanie:)
Oto rezultat mojej pracy. Szkoda tylko, że zdjęcia wyszły jakoś tak sobie i nie oddają prawdziwych kolorów.








Podczas lepienia, szlifowania, malowania i lakierowania domków, tak jak podczas wszytkich innych prac, do glowy przychodzą mi najrozmaitsze myśli, pomysły, wspomnienia. Malując te domki myślami i wspomnieniami byłam w Szczecinie u Emilki, przechadzałyśmy się bukową puszczą i omawiając sprawy "życia i śmierci" wracałyśmy do miszkanka na osiedlu...KOLOROWYCH DOMÓW :-) Emilko pozdrawiam Cię serdecznie i dziękuję za te przemiłe wspomnienia!

Czy ktoś rozpoznaje?

Założenie było takie: ma być lekko, kolorowo, zabawnie, ilustracyjnie, stylizowane i dekoracyjne. W jednym słowie: bajkowo, tak w sam raz do dziecięcego pokoiku.
Może któraś ze znajomych Mam rozpoznaje swoje Skarby?

Sunday, September 11, 2011

Ślub Nives i Aleša

Miało być lekko, kolorowo, trochę serio, a trochę zabawnie. Krótko mówiąc- w sam raz na ślub Nives i Aleša.

Saturday, September 3, 2011

Monday, August 29, 2011

ostatnie dni

jeszcze jeden piękny, upalny dzień nad morzem....
mam nadzieję, że nie ostatni w tym sezonie...



one more hot and beautiful day at croatian seaside...
I hope not the last one in this season

še eden vroč, lep dan na obali...
upam da to ni zadnji tak dan v tem poletju...

Saturday, August 27, 2011

Thursday, August 25, 2011

po zachodzie słońca


Wednesday, August 24, 2011

nowości

Mam dla Was małą niepodziankę :-)
Oto kilka par kolczyków i broszki. Większość z tych, które zrobiłam jakiś czas temu znalazło już swoje nowe właścicielki (a nawet i właścicieli!). Chcę Wam tutaj pokazać te jeszcze "bezpańskie".
Jeśli ktoś chce przygarnąć  kolczyki lub broszkę, piszcie śmiało. Adres internetowy znjadziecie po prawej stronie.

 

więcej broszek i kolczyków TUTAJ

Zarówno broszki, jak i kolczyki zrobione są z das-masy (co oznacza, że są lekkie:), pomalowane farbami i zabezpieczone lakierem. Wszytko oczywiście wykonane ręcznie :-)

Tuesday, August 23, 2011

Monday, August 22, 2011

W deszczu
During the rain

Sunday, August 21, 2011

Dla Urški i Blaža.
Za Urško in Blaža.
For Urška and Blaž.


a to mój 200 post :-) jak fajnie! dzięki, że jesteści ze mną i "podglądacie" moje wyczyny :-)

Friday, August 19, 2011

przed deszczem

przed deszczem,
before the rain
pred dežjem


Monday, August 15, 2011

momenty znad morza




 Morze...słońce całujące ramiona, policzki i plecy. Słona woda. Sól osadzająca się wszędzie, a zwłaszcza na na brwiach i rzęsach. Siedzenie na plaży, na pomoście, na kamieniach. Szumu fal rozbijających się o brzeg i turkot tysięcy poruszających się maleńkich kamyczków. Rybki, glony, jeżowce. Wiatr grający na wantach jahtów przycumowanych w zatoczce.Morze, morze... ach, morze...