Tuesday, December 18, 2012

Kartki Swiateczne

W tym roku nie starczyło czasu na własnorecznie wykonane kartki swiateczne, ale "Marysiowy" akcent musi byc- chocby rysuneczek na kopercie :)
Moze ktos rozpozna koperte znelziona w skrzynce pocztowej :-)




Monday, December 17, 2012

przepis na szczescie

W koncu moge Wam pokazac moje ostatnie malowanie- obrazek, ktory Matjaž zamowił jako prezent urodzinowy dla swojej siostry Natašy. Dostałam bardzo dokładne instrukcje co i jak, i jednoczesnie duza porcje dowolnosci. I co miłe- napis po polsku na specjalne zamowienie:) 
Takie zamowienia lubie:)

Končno lahko vam pokažem svojo zadnjo sliko ki jo je Matjaž naročil za darilo za rojstni dan njegove sestre Nataše. Dobila sem zelo natančna navodila o tem, kaj in kako, in hkrati veliko svobode glede slike. In kaj je zelo lepo- posebno naročeno besedilo v poljščini :) 
Takšne naročila imam zelo rada:)




Wednesday, December 12, 2012

prezenty dla kazdego- darila za vsakega

Moi Kochani!
Ljubljana cała juz przystrojona w swiateczne swiatełka i błyskotki. Wzgorze zamkowe migocze lampionami zawieszonymi wsrod drzew. Wzdłuz rzeki swiateczne budki z tysiacami drobiazgow, o ktorych nie wiesz ze chcesz je miec dopoki ich nie zobaczysz. Unoszacy sie w powietrzu korzenny zapach grzanego wina z przyprawami. ach, ach, ach....
i te tłumy, ogromne, geste i lepkie tłumy ludzi przepychajacych sie po ulicach i kupujacych swiateczne prezenty...
Dla wszytskich, ktorzy nie maja pomysłow co by podarowac najblizszym mam propozycje.
Otoz na moim FB umiesciłam kilka aniołkow, ktore sa idealnym prezentem dal kazdego i na kazda okazje Kupuja je starsi i młodsi, kobiety i mezczyzni, a na swojego anioła zasługuje kazdy- grzeczny, czy nie grzeczny :-)
Zapraszam do podgladniecia galerii na FB:-)
kolorowe cukiereczki- aniołki słodziaki
anioły akwarelowe


Moj Dragi!
Ljubljana je že cela okrašena v prazničnih lučkah. Grajski hrib cel utripa od lučk obešenih med drevesi. 
Božična tržnica ob Ljubljanici polna je tisoča stvari ki sploh ne veš da jih hočeš, dokler jih ne vidiš. Zrak poln je vonja od kuhanega vina in začimb. ah, ah, ah ....
In tiste množice na cestah...- velika in lepljiva gneča ljudi ki nakupujejo božične in novoletne darila...
Za vse tiste, ki nimajo pojma, kaj bi podarili svojim najbližjim, imam lep predlog.
No, na moji FB fan page strani dala sem nekaj angelov, ki se lahko so odlično darilo podarjeno ob vsaki priložnosti (tudi za praznike:).  Anglčke kupujejo vsi- mladi in stari, ženske in moške. Vsak si zasluži svojega angelčka- in pridni in poredni :-)
Povabljeni, da pokukate v galerijio na FB in pišete na moj emial.
Vse slike lahko prevzemete v Ljubljani.
barvne angelčki. cukrčki.
akvarelni angeli



Monday, December 3, 2012

festiwal filmowy

Bardzo sympatyczna inicjatywa Ožbeja, Nežy i Miny- festiwal filmowy zorganizowany w domu.
Sypialnia Nežy na trzy dni zamieniła sie w sale kinowa.
9 filmow, wykłady, dyskusje, zaproszeni goscie.
Wino, piwo, wysmienite tosty Ožbeja.
Kot placzacy sie pod nogami.
Tak minał łikend pod tytułem "1. Festiwal Filmowy Jana Cvičkoviča".



Sunday, November 25, 2012

film

Moi Mili, oto dzieki uprzejmosci mojego znajomego moge pokazacWam filmiczek z otwarcia ostatniej wystawy w Celicy. Rozkoszujcie sie cudownym głosem Vesny Godler! 

Moji Dragi, moj prijatel naredil je kratek filmček iz otvoritve razstave v Celici. Poglejte in uživajte v čudovitem glasu pevke Vesne Godler!


film by Rastko Aleš

Nika i Aleš

Aleš niedawno obchodził urodziny.
Okragła rocznica.
I z tej okazji jego ukochana Nika postanowiła sprezentowac mu cos specjalnego.
Tak oto po otwarciu wystawy w Celicy, na ktorej oboje byli postanowiła zadzwonic do mnie i zamowic obrazek. 
Spotkanie, rozmowa, kilka emaili, wymiana informacji, opwiesci o ich wspolnym zyciu.
Przyznaje, ze duzym ułatwieniem był dla mnie fakt, ze poznam oboje - i Nike, i Aleša.
I tak oto powstał obrazek specjlanie dla nich- Nika i Aleš, i ich swiat. 

Aleš je pred kratkim praznoval rojstni dan.
Lepa obletnica.
Ob tej priložnosti njega ljubljena Nika se je odločila, da podari mu nekaj posebnega.
Tako po odprtju razstave v Celici, na katerem sta bila obadva, Nika se je odločila, da me pokliče in naroči sliko.
Srečanje, pogovor, nekaj e-mailov, izmenjava informacij, pripovedovanje o življenju skupaj.
Iskreno priznam, da mi je bilo v veliko pomoč dejstvo, da Niko in Aleša poznala sem od prej.
In tako lahko naredila sem sliko posebej za njih- Nika in Aleš, in njihov svet.







Friday, November 16, 2012

motyle czyli ksiazka, ktorej nie bedzie

Ostatnimi czasy zajmowałam sie pewnym projketem- ilustracjami dla słowenskiego wydawnictwa Narava. Efektem naszej wspolpracy miała byc ksiazka z edukacyjnymi wierszykami o motylej tematyce. 
Niestety autorka wierszykow z nieznanych mi powodow rozwiazała umowe z wydawnictwem i w efekcie motylkowej ksiazki nie bedzie. No coz, czasem tak sie stanie, a ja i tak wspołprace z wydawnictwem Narava zaliczam do wyjatkowo przyjemnych i udanych.
Inne motylki mozecie obejrzec tu: KLIK



Sunday, November 11, 2012

Batik

Wybaczcie dzis notatka wyjatkowo tylko po słowensku, bo odnosi sie do mieszkancow Słowenii (no chyba ze ktos z mieszakancow innych krajow wybirze sie do Ljubljany na warsztaty z batiku:) 

Rada bi vseh Vas povabila na zelo zanimive delavnice na katerih spoznate tehniko BATIK.
Ne rabiš biti umetnik, da izraziš sebe in istočasno poznaš to zelo lepo tehniko. Kaj je zelo dragoceno delavnice so v zelo majhnih skupnih- samo 1 ali 2 osebe, kaj pomeni da res natančno spoznaš vse skrivnosti tehnike, učitelja pa imaš samo zase:)  Seveda, če bi se radi prijavili v skupini prijateljev,možne so tudi delavnice za več oseb. Cena delavnic je neverjetno ugodna, bo samo 60€ za 3 dni dela (en dan to 3 do 5 ur v delavnici), vse materiali so vključeni v ceno!
Ne razmišljaj več. Deževne, jesenske večere lahko pobarvaš v tehniki BATIK :)

vse informacije: 
gsm: 030 389 798
e-mail: elarcodorado@gmail.com


Saturday, November 10, 2012

I oto książka wychodzi drukiem!

V dvanajsti knjigi iz zbirke Zakladnica slovenskih pripovedi z naslovom "Rasla je jelka do neba" so zbrane slovenske ljudske pripovedi, v katerih je ospredju rastlinski svet.Knjiga skuša predstaviti nekatere zanimive, značilne in pomembne zgodbe o rastlinah iz vseh slovenskih pokrajin in zamejstva, stare in nove, pa tudi zvrstno, tematsko in stilno različne (pravljične, legende, razlagalne, socialne, etnološke, šaljive). Današnjim bralcem razkrivajo, kako so posamezne rastline nastale, kako so prišle v naše kraje, odkod njihova oblika, kdaj in kako dozorevajo, kako se jih lahko koristno uporabi, kakšna je njihova zdravilna moč, kakšne so njihove magične sposobnosti in, nenazadnje, kakšna je njihova simbolika.Dodatno vrednost knjigi dajejo natančne in asketske, obenem pa domišljijo spodbujajoče ilustracije mlade in perspektivne poljske ilustratorke Marie Magdalene Szmatuła, ki že nekaj let živi in ustvarja v Sloveniji.







Monday, October 29, 2012

fotorelacja z otwarcia w Celicy

Moi mili,
na fejsbukowym fanpejdzu moich działalonosci tworczych mozecie zobaczyc fotorelacje z otwarcia wystawy w Hostelu Celica. Kto był moze odszukac siebie na zdjeciu:)
Dziekuje wszystkim za pomoc przy organizacji wystawy!
Jankovi za wsparcie i piekne słowa. Katji za pomoc. Miši za zaprojektowanie pocztowki promujacej moja wystawe. Vesni za cudowny spiew. Igorowi za fotografie.
Dziekuje wszystkim, ktorzy w jakis sposob mi pomagali i wspierali mnie!
Dziekuje wszystkim za przybycie!

Moji Dragi, 
na moji fejsbuk - fanpejđ strani lahko najdete fotorelacijo iz otvoritve razstave v Hostlu Celica. Tisti ki se udeležil dogodka mogoče bodo se našli na slikah :) 
Hvala vem za pomoč! 
Janko, hvala za podporo in zelo lepo besedo. Katja, havala za pomoč! Miša havala za obljikovanje razglednjice. Vesna, hvala za Tvoj čudovit glas! Igor, hvala za fotografije!
Hvala vsem, vsem, vsem  ki ste mi pomagali in stali mi ob strani!.
Hvala Vam tistim ki ste prišli!


Fotografie robił Igor Vidic.
Fotografiral je Igor Vidic.

Wednesday, October 24, 2012

opadły mgły...

... i miasto ze snu sie budzi, gora czmyc juz noc....


Sunday, October 21, 2012

Jeszcze zdążymy

Jeszcze zdążymy tanio wynająć małą mansardę 
Z oknem na rzekę, lub też na park, 
Z łożem szerokim, piecem wysokim, ściennym zegarem; 
Schodzić będziemy codziennie w świat...




Friday, October 19, 2012

zapraszam na wystawe!

Chce sie z Wami podzielic moja duza radoscia. 
Otoz juz we wtorek, 23 pazdziernika, o godz. 20:30 w Hostlu Celica w Lublanie odbedzie sie otwarcie mojej wystawy! 
Bardzo, bardzo sie ciesze.  
Powodow do radosci jest kilka. Oczywiscie sam fakt, ze po raz kolejny zostałam zaproszona do pokaznia swoich prac i podzielenie sie swoja tworczoscia z szerszym gronem jest juz całkowiecie wystraczajacy aby usmiechac sie od ucha do ucha. Ale jest jeszcze cos. To moja pierwsza indywidulana wystawa w Lublanie. To tej pory wszytskie wystawy były organizowae w innych miastach. Teraz przyszedł czas na stolice. 
No i jak by tego było mało, to wystawa bedzie w Hostelu Celica! A to jest baaardzo duzy powod do radosci! Hostel Celica jest bardzo znanym (i lubianym) w Lublanie, i w całej Słowenii miejscem. Połozony jest w słynnej dzielnicy Metelkova i został zorganizowany w starym wiezieniu. Stad tez nazwa, bo "celica" to po słowensku po prostu "cela" (albo tez "komorka"). Hostel słynie nie tylko z niesamowitego wystroju wnetrz (kazdy pokoj- cela jest uzadzony w innym stylu, przez innego projektanta), ale rowniez z oragnizacji roznych wydarzen kulturalnych, koncertow, wystaw, cotygodniowych spotkan muzycznych, etc. 
Hostel Celica poznałam jeszcze przed przeprowadzka do Słowenii. W tych czasach kiedy co jakis czas wybierałam sie za Alpy odwiedzic Bliskia Memu Sercu Osobe, bardzo czesto odwiedzałam Celice przy okazji wtorkowych koncertow. Wtedy tez na głos wypowiedziałam zyczenie: "jesli miałabym miec wystawy w Lubanie, to chce aby pierwsza była własnie tutaj". Słowa maja moc. 
Juz we wtorek otwarcie a po nim wtorkowy koncert! :-)
zapraszam serdecznie wszytskich, ktorzy tylko moga przybyc! 


Thursday, October 11, 2012

a mogło byc tak pieknie...

                     lahko bi bilo tako lepo...


Monday, October 8, 2012

...a na drzewie

...wysokie drzewo, a na drzewie trzy zamki (a w zamkach oczywiscie ksiezniczki:)


wysokie drzewo


Był sobie krol.
Krol miał w swoim krolestwie drzewo tak wysooooookie, ze wierzchołka nie było widac...
I oczywiscie bardzo był ciekawy co tez jest na gorze i jakie owoce rosna na gałeziach.
Pierwsze szkice do ilustracji tutaj:http://mariaszmatula.blogspot.com/2012/07/krol-i-drzewo.html 
dzis wersja ostateczna. 

Friday, October 5, 2012

drzewko bozonarodzeniowe


Dragi Slovenci. 
Besedila v Slovenščini danes ne bo, saj je pripoved o božiči smreki slovenska pripoved in bi ste morali jo vsi poznati. Poljaki pa ne poznajo tiste zgodbice zato pa za njih malo daljša razlaga:)

I jeszcze jedna opowiastka. Tym razem o choince i o tym dlaczego została drzewkiem Bozonarodzeniowym. Wszystko za sprawa pewnej staruszki, ktora wybrała sie do lasu po drwa...
Staruszka była...stara i oczywiscie, jak to strauszki w bajkach, biedna i schorowana, nie miała drewna na opał ani pieniedzy na wegiel i było jej zimno...Chodziła po lesie w poszukiwaniu chrustu, ale wszytko przykryte było sniegiem, przeciez był grudzien i zblizało sie Boze Narodzenie. Staruszka poprosiła o pomoc Swierk. Swierk chciał pomoc, ale nie wiedział jak....jedyne co miał to szyszki. Oddał wiec staruszce swoje szyszki aby nimi rozpaliła ogien i ogrzała sie. Od tej pory ludzie w okresie BozegoNarodzenia zabieraja swierk do domow i ozdabiaja go bombkami i kolowymi łancuchami. 
Koniec. 

A tak na prawde to jest to bajka, ktora Słowency wymyslili tylko po to, aby usprawiedliwic swoje okrucienstwo i wycinanie bezbronnych choinek (a niby biara drzewko do domu aby upamietnic hojnosc swierkowa...acha....terefere...). Nie dajmy sobie mydlic oczu! Nic choince po ozdobach skoro i tak w styczniu nie wroci do lasu...
Poniewaz nieuchronnie zbliza sie okres swiateczny (ha! jestem pierwsza! nawet supermarkety sa jeszcze na etapie sprzedawania zniczy i dynii, a o Swietach juz na blogu poczytac mozecie!:), apelujemy do Was ja i Swierki: nie dajcie sie oszukac słowenskim bajkom! kupujcie drzewka w doniczkach!


Wednesday, October 3, 2012

W ramach przerwy od ksiazki i ilustracji do Słowenskich legend (choc jeszcze do nich wrocimy), dzis nie tak odległe wspomnienie. Niedziela nad jeziorem.




Monday, October 1, 2012

tyton i jemu podobne...

Kolejny diabelski wynlazek to tyton (i jemu podobne)....


Sunday, September 30, 2012

diabelskie wynalazki




Słowency maja w swoich legendach rowniez podania o układach z diabłem. Ten "nasz" Boruta to chyba wszedzie dotarł... W Słowenii tez psocił. 
Był w Słowenii taki chłopek-roztropek co to mu sie udało diabła w butelke zamknac i wystawic go w tej butelce na meczarnie na słoncu:) Diabeł tak sie meczył, ze w nagrode za oswobodzenie obiecał wyjawic chłopowi tajemnice uzdrawiajacych roslin. I tak sie ludzie zaczeli zajomwac zielarstwem. Choc istnieja na ten temat jeszcze i inne teorie.


Problematyczne tez jest powstanie wodki. Oczywcie to znow diabelski wymysł... Czego tez on nie zrobi aby skłocic ludzi, odciagnac ich od pracy, i najblizszych osob...ech....szkoda gadac...
I to nie koniec diabelskich wynalazkow...w kolejnym poscie nastepne...




Wednesday, September 26, 2012

misiek na gruszy

Niedźwiedzia na gruszy pokazywałam wcześniej TU.
Dziś już wersje ostateczne "moja" i ta "doksiążkowa".

Medveda na hrušce videli ste že TUKAJ.
Danes že zadnja verzija tista "moja" in tista "za knjigo"








Tuesday, September 25, 2012

roslinki/ rastline








ktos rozpoznaje jakie to roslinki? (bez zagladania na fejsbuk:) 

ilustrowanie

Dziś zatem startujemy z ilustracjami. 
Coby Was nie przytoczyć ogromem obrazków pominę szkice robocze (choć to one są zazwyczaj najciekawsze:) i pokażę efekty końcowe. Też nie wszystkie na raz, bo inaczej Was zamęczę.
Ilustrowanie na zamówenie ma to do siebie, że jest bardzo trudne (przynajmniej dla mnie). Czytając tekst, w głowie powstaje wizja, bohater nabiera kształtów, okolica kolorów. Fajne to jest. Problem pojawia się wtedy, gdy przychodzi do konfrontacji moich wizji, kształtów i kolorów, z wizjami autora i wydawcy. Nie jest łatwo pogodzić wszystko na kawałku papieru. A jeśli pomysły wykluczają się to już zupełnie kiepsko....wygrywa mocniejszy w słowa i argumenty (jakie są to argumenty, dopowiedzcie sobie sami:)
Szczerze- współpraca nie była łatwa. Nie udało mi się przekonać autora do wszystkich moich pomysłów. Bo ja jestem jednak przeciwniczką ilusracji a al Disney, które pokazują wszystko i nie pozostawiają miejsca na wyobraźnie. Nie lubię ilustracji, które traktują czytelników jakby mieli nidorozwiniętą wyobraźnię i które wręcz krzyczą: "nie umiesz sobie tego wyobrazić! to wyglądało TAK i tylko TAK!"
Zaproponowałam ilustracje pozostawiające dużo miejsca dla czytelnika i dla jego fantazji. Nie wszytskie zostały zaakcepotowane. Pokażę Wam wszystkie i te "moje", i te które są dużym kompromisem. 
Smacznego!


Torej, danes smo začeli z ilustracijami.
Da Vas ne "ubijem" z količino slik, ne bom tukaj pokazala škicov (čeprav so ponavadi najbolj zanimive :) ampak bodo samo končni rezultati. Ne vse naenkrat, ker drugače se boste mučili. 
Delo po naročilu ni lahko (vsaj zame). Ko berem besedilo, na enkratt v moji glavi nastane lik dobi svojo obliko, okolje barve. Super to je. Problem nastane, ko gre za soočanje moje vizije oblik in barv, z vizijami avtorja in založnika. To ni tako enostavno uskladiti vse na papirju. In če ste ideje izključujejo zmagala bo tista ki ima močnejše argumente (to pomeni naročnik:)
Resnično, sodelovanje ni lahko. Sem nasprotnik slikic a la Disney, takšnih, ki pokažejo vse in ne pustijo več prostora za domišljijo. Ne maram ilustracij ki so "polne" ( in popolne).
Ilustracije ki sem jih predlagala puščale so veliko "manevrskega prostora" za bralca in za njegovo fantazijo. Ni vse so bile sprejete. Pokazal vam bom vse - in tiste "moje", in tiste, ki so velik kompromis.
Dober tek!




Monday, September 24, 2012

Tajemnica

Ach, nareszcie mogę się z Wami podzielić dobrymi nowinami i odkryć całą tajemnicę o projekcie, której rąbka uchyliłam już wcześniej,  o tu: klik , a prace z owym projektem związane pojawiały się w  niektórych postach (o na przykład tu, tu i  tu, tu i jeszcze tutaj).
Otóż ku mojej wielkiej radości jakiś czas temu słoweńskie wydawnictwo Didakta zaprosiło mnie do współpracy. Co roku nakładem Didatky ukazuje się jeden tom bajek z serii Zakladnica slovenskih pripovedi (Skrabnica legend słoweńskich). Za każdym razem bajki i legendy związane są z innym tematem. Były już zwierzęta, były pory roku, było już około dziewięciu różnych tematów i dziewięciu różnych ilustratorów. W tym roku przyszed czas na temat roślin, i czas na moje ilustracje. 
Tomik Rasla je jelka do neba (Rosła choinka do nieba) ukaże się późną jesienią tego roku.
I co jest jeszcze miłe to fakt, że będę pierwszą niesłoweńską ilustratorką, której prace bedą zdobiły słoweńskie legendy.



Ah, lahko končno delim z vami dobro novico in lahko končno odkrijem vse skrivnosti o projektu, ki ga sem že omenila prej (tukaj). Torej....nekaj časa nazaj, slovenska založba Didakta me je povabila k sodelovanju. Vsako leto izide ena knjiga v seriji zgodb "Zakladnica Slovenskih pripovedi". 
Vsakič pripovedi in legende so povezane z različnimi temami. Bile so torej živali, bili so letni časi, je bilo približno devet različnih tem, in devetih različnih ilustratorjev. Letos prišel je čas za rastline, in čas za moje slike.
Knjiga "Rasla je jelka do neba" bo v knjigarnah letos (pozna jesen).
In kar je še bolj razveseljivo je dejstvo, da bom prvi neslovenski ilustrator katerega delo bo okrasilo slovenske legende.




Wednesday, September 12, 2012

dzisiaj pada

W Krakowie pada na Brackiej. W Ljubljanie pada nie tylko na Peričeva, ale w całym miescie.


Sunday, September 9, 2012

o! takie mam farbki!



Jedno z wielu zdjec powstałych w czasie sesji do reportazu "obcy (czyt.obcokrajowcy;) w Słowenii".
Photo by Igor Vidic

Thursday, September 6, 2012

dobrze jest mieć przyjaciela

kako dobro je imeti prijatelja...
it is good to have a friend...


Monday, September 3, 2012

fejsbuk

Moi Mili, 
stało sie....
dopadło i mnie... 
choc i tak nie poddawałam sie długo, i długo wytrzymywałam naciski ze strony przyjacioł, kolegow i znajomych, to od teraz-zaraz mozecie sledzic moje poczynania rowniez na....fejsbuku...
tak, tak...


W zasadzie to nie do końca moj pomysł. Uległam namowom i prośbom, które napływały do mnie z Wszechstron...No cóż trzeba się kiedyś przystosować..
Zatem Marysiowo ma swoj fanpejdż (fanpejđ:)
Mozecie mnie (a raczej moje obrazki/prace/poczynania) polubić, komentowć i dzielić z innymi. 
Możecie rozmawiać ze mną nie tylko na żywo i nie tylko tutaj- za pomocą bloga, ale także tam. A ja mimo, że zupełnie zielona w temacie i zupełnie nie-znająca-się-na-fejsbuku będę próbowała czym prędzej poznać "z czym to się je". Myślę, że również na fejsubku będą się systematycznie pojawiać archiwalne obrazki i prace, które wierni oglądacze bloga już widzieli, a z którymi nowi oglądacze fejsbuka jeszcze się nie zapoznali. 
Oczywiście blog pozostanie jak najbardziej aktulany, odswieżany i absloutnie nie odeślę go w niepamięć, a wszystkie nowe nowe rzeczy będą się pojawiać i tu, i tu.
Zatem....tam-ta-ram-tam: klikajcie i polubcie i dzielcie z innymi:





Saturday, September 1, 2012

cudowny dąb



Słoweńcy mają swój cudowny dąb. Dąb ma niesamowite właściwości (inaczej pewnie nie byłby cudowny). Każdy kto ma jakiś życiowy problem albo poważne pytania może usiąść sobie pod cudownym drzewem, a po chwili zadumy, zamyślenia nad życiem i medytacji odtrzyma odpowiedź. Pod dębem pasą sie również owieczki. Jakby ktoś miał ochotę spróbować, to dąb rośnie we wsi Gropada.
A może wcale nie trzeba dębu szukać aby odpowiedzieć sobie na nurtujace nas pytania....?

Friday, August 31, 2012

len


W Słowenii jest taka opowiastka o chopcu o imieniu Cene, który razem ze swojim tatą posadził pole lnu. W ciągu trzech dni len urósł tak wysoko, że sięgał nieba. Cene oczywiście spróbował swoich sił i wspiął się po łodydze lnu do nieba. Święty Piotr nie do końca przekonany czy wpuścić małego rozrabiakę do Królestwa Niebieskiego, zatrzasnął mu drzwi przed nosem, ale Cene w ostatniej chwili chwycił Świętego za dugą brodę i w ten sposób dostał się do Nieba. Długo nie wytrzymał- znudiło mu się nadzwyczaj szybko i postanowił wrócić do domu. Okazało się jednak, że lnu już nie było. Chłopiec zszedł po linie, którą przywiązał do niebieskiech drzwi (lina okazała się za krótka ale sprytny Cene poradził sobie odcinając linę na początku i przywiązując odcięty kawałek na końcu sznurka....)
Swoim powrotem do domu bardzo ucieszył mamę i tatę. Zaczeli oni ronić tak obfite łzy szczęścia, że wszyscy troje w nich utoneli....
Takie zakręcone i optymistyczne bajki mają Słoweńcy....

Na obrazku mały rozrabiaka Cene, który właśnie wdrapał się do Niebios.


Sunday, August 26, 2012

Thursday, August 23, 2012

ach, ten słodki smak wakacji!



ah, ta sladek okus poletja! 
ah, the sweet taste of summer!

Sunday, August 12, 2012

na brzegu

Stał na brzegu i patrząc w morze rozmyślał o sensie.
Stal je ob obali, gledal je v vodo in razmišljajoč nad življenjem.
Dodaj napis